Konopie a nowotwory

Opracowanie: Anna Szyszkowska – konsultant w Mr Hemperek sp z o.o.
mgr farmacji, specjalista farmacji aptecznej, dyplomowany dietoterapeuta

Wszystkie poniższe informacje opierają się na ogólnie dostępnych wynikach badań dotyczących konopi, opublikowanych w postaci książek i artykułów m. in. w internecie, które przełożyliśmy na praktykę, przez lata stosowania ekstraktów Aromat konopny CBD Mr Hemperek.

Wszystkie opisane historie wydarzyły się naprawdę.

Zastosowanie konopi w nowotworach to temat równie rozległy jak sama choroba. Budzi wiele nadziei i kontrowersji. Można go zamknąć praktycznie w kilku zdaniach: “stosowanie tylu kropli, tyle razy dziennie, da takie efekty”. A jednocześnie jest to niemożliwe.

Moja praca z konopiami i ludźmi to nie tylko omówienie dawkowania, ale też zrozumienie człowieka, wyjaśnienie otaczającej rzeczywistości zdrowotnej, omówienie różnych możliwości leczenia i procedur.
Diagnoza “nowotwór” wywraca “do góry nogami” świat chorego i jego bliskich. Tak było u mnie i tak jest u wszystkich, którzy się do nas zgłaszają. Znam te wszystkie uczucia i rozumiem je u innych ludzi.

Konopie pomagają każdemu, kto je zastosuje. W nowotworach w zależności od dawki i choroby mogą dać różne efekty, od zupełnego wyzdrowienia nawet z beznadziejnej sytuacji, do złagodzenia procesu odchodzenia i wydłużenia życia.

W nowotworach mają zastosowanie dwa rodzaje konopi. Mr Hemperek wytwarza ekstrakty z tych, które rosną w Polsce legalnie na polu, a ich głównym kannabinoidem jest cannabidiol w skrócie CBD.

Kannabinoidy działają w tej chorobie na 3 sposoby.

Przywracają komórkom nowotworowym zdolność apoptozy, która jest naturalnym procesem zaprogramowanej i podlegającej kontroli śmierci komórki. Podlegają mu uszkodzone lub zużyte komórki. W ich miejsce powstają nowe, dobrze funkcjonujące. Kiedy ten proces jest zaburzony – jak to ma miejsce właśnie w komórkach nowotworowych, wtedy uszkodzone komórki zamiast się eliminować, zaczynają się mnożyć w sposób niekontrolowany. To powoduje rozrastanie zmian nowotworowych i rozwój choroby. Aby zwiększający się nowotwór mógł się rozrastać, musi mieć dostarczone składniki odżywcze, umożliwioną wymianę gazową oraz usuwanie produktów przemiany materii. W tym celu tworzy nową, własną sieć naczyń, a proces ten nazywamy angiogenezą. Konopie hamują angiogenezę, dzięki czemu mamy wzmocnienie organizmu i to widoczne już w ciągu pierwszych tygodni. Substancje odżywcze mogą zasilić komórki gospodarza, a jednocześnie brak ich w komórkach nowotworowych zatrzymuje jego wzrost. W efekcie mamy ograniczoną metastazę, czyli rozprzestrzenianie się komórek rakowych do innych narządów i zatrzymanie przerzutów.

Choroba nowotworowa wiąże się zarówno z postępującym wyniszczeniem fizycznym jak i psychicznym chorego. U chorych występują problemy związane z nasilającymi się bólami, nudnościami, brakiem apetytu. Mają depresję i problemy ze snem. Czują się zaniepokojeni, boją się śmierci.

Działanie na psychikę zawsze pojawia się jako pierwsze po zastosowaniu ekstraktu Aromat konopny CBD Mr Hemperek, czasem nawet już pierwszego dnia. Czasem bywa po 3 lub 4 dniach stosowania, a czasem po tygodniu, ale nigdy nie trzeba było czekać dłużej. Kolejne efekty polegają na wzmocnieniu organizmu, które jest odczuwalne subiektywnie przez chorego, zauważalne przez jego bliskich a także potwierdzone obiektywnie wynikami badań krwi. W zależności od dawki i tempa jej zwiększania widoczne bywają od jednego do trzech tygodni stosowania. To są pierwsze, zauważalne efekty, a z każdym tygodniem prawidłowego stosowania widać, że pacjent nabiera sił i czuje się lepiej. Chory jest spokojny, wyciszony, lepiej śpi, stopniowo zmniejszają się nudności i poprawia apetyt. Działanie przeciwbólowe występuje bardzo indywidualnie. Bywa, że żeby nie bolało wystarczą same konopie, czasem nawet zaskakująco niskie dawki, a czasem jedynie pomagają zmniejszyć tempo zwiększania dawek opioidowych leków. Jeden z naszych pacjentów, chory na nowotwór trzustki przestał odczuwać ból już przy dawce 3x 2 krople 24% stężenia ekstraktu Aromat konopny Mr Hemperek CBD. Był to bardzo spektakularny efekt przy tak małej dawce, zaskakujący i niespodziewany, a jednak się zdarzył. Częściej dopiero większe dawki tak działają np. 3x 8 kropli lub więcej.

Aby zmniejszyć ból można dodatkowo stosować Mazidło konopne CBD Mr Hemperek z dodatkiem DMSO. Daje ulgę w bólu. Można stosować kilka razy dziennie, tyle ile potrzeba. Działa nawet w bólach towarzyszącym przerzutom do kości.

Jak Aromat konopny CBD Mr Hemperek działa na zmiany nowotworowe u konkretnego człowieka, widać po kilku miesiącach stosowania. Aby je określić porównuje się wyniki badań z najdłuższego okresu jaki mamy. Zazwyczaj badania kontrolne robione są co około 3 lub 4 miesiące. Sama wielkość zmiany, bez punktów odniesienia nie daje żadnej informacji. Jeżeli np. guz miał wielkość 6 cm a po trzech miesiącach ma 5 cm to jednoznacznie maleje. Jeśli natomiast miał 6 cm a teraz ma 7 to rośnie. Jednak kiedy do porównania mamy więcej wyników, nieraz się okazuje, że wcześniej rósł w tempie 1cm na miesiąc a teraz 1 cm na 3 miesiące, co też daje jednoznaczne wnioski.

W takiej sytuacji możemy zwiększyć dawkę. Niektórzy dołączają RSO – dalej wyjaśnię co to jest. Czasem zatrzymanie rozwoju choroby, lub spowolnienie wzrostu, co przekłada się na wydłużenie życia, już jest sukcesem.

Minimalna dawka, od której zaczyna się działanie przeciwnowotworowe to 24 krople 24% ekstraktu Aromat konopny CBD Mr Hemperek stosowane co 6 lub co 8 godzin w ciągu doby.24 krople odpowiadają 1ml podawanego w ciągu 24 godzin. Czyli 8 kropli co 8 godzin lub 6 kropli co 6 godzin.

Częstotliwość jest równie ważna co dawka.

Mniejsze dawki też dadzą efekty, polegające na poprawie samopoczucia psychicznego i fizycznego, ale nie wystarczą na zatrzymanie, spowolnienie czy zmniejszanie nowotworu.

Aromat konopny Mr Hemperek w nowotworach można stosować w stężeniu 24%, 48% i 60%.
Zawartość kannabinoidów jest proporcjonalna.

24 krople 24% = 12 kropli 48% = 9 kropli 60%
Jeśli stosujemy wyższe stężenie można zastosować mniejszą ilość kropli.

Część osób zaczyna od stosowania dawki minimalnej, część od 2 lub 3 razy większej, a część od razu łączy Aromat konopny CBD Mr Hemperek z RSO. Wszystko zależy od możliwości finansowych oraz dostępu do RSO.

Jeśli zaczynamy stosowanie i mamy dostęp do RSO, warto przez przynajmniej pierwszy tydzień, (jeśli mamy czas to nawet 2 tygodnie) zastosować sam ekstrakt Aromat konopny CBD Mr Hemperek.

RSO zawiera THC (w dalszej części wyjaśnię oba skróty), które potęguje nastrój w jakim jesteśmy, a nikt kto usłyszał diagnozę “nowotwór” nie tryska optymizmem. Dlatego warto się wstrzymać przez 1 lub 2 tygodnie, żeby CBD zawarte w “Hemperku” wyciągnęło chorego z dołka psychicznego. Jeśli wówczas dołączymy RSO to wtedy już mamy inne nastawienie chorego.

Kiedy choroba postępuje bardzo szybko lub ból jest zbyt duży i nie możemy czekać, to nie ma wyboru i od razu stosuje się połączenie obu ekstraktów. W niektórych typach nowotworów (np. glejak) uznaje się za konieczne stosowanie obu ekstraktów, ale wśród naszych pacjentów mamy chłopca, który stosuje tylko Aromat konopny CBD Mr Hemperek a glejak się zmniejsza !!!

Jeśli nie stosujemy żadnych leków chemicznych porcjowanie można od razu zacząć od dawki 6 lub 12 kropli 24% co 6 godzin, lub proporcjonalnie mniejszą ilość kropli większego stężenia.

24krople 24% = 12 kropli 48% = 9 kropli 60%

Stosowanie co 6 godzin to najlepsza częstotliwość. Jednak czasem u bardzo osłabionych osób, kiedy zbyt uciążliwe jest budzenie się na dawkę kropli, można zmienić na stosowanie co 8 godzin lub po prostu 3x dziennie – rano, w południe i na noc (chociaż taka częstotliwość jest dyskusyjna).

Na noc można dodatkowo lub zamiennie zastosować czopki, doodbytniczo lub dopochwowo, jeśli nowotwór umiejscowiony jest w drogach rodnych.

W 1 czopku jest 8 kropli ekstraktu. Im większe % tym silniejsza dawka.

Czopki stosowane doodbytniczo mogą być stosowane zamiennie z kroplami doustnymi.

Przez pierwszy tydzień takiego stosowania większość osób przesypia prawie cały czas. Wstają tylko na najbardziej podstawowe potrzeby, a potem znowu czują, że muszą się położyć. W kolejnych tygodniach senność się zmniejsza. W drugim miesiącu jest już znośna, a w trzecim prawie niezauważalna. (Inaczej jest przy stosowaniu RSO – tutaj senność jest cały czas). Rzadziej zamiast senności bywa pobudzenie. Jeśli jest bardzo uciążliwe można zastosować chemiczne leki nasenne.

Czasem przy stosowaniu konopi pojawia się biegunka. Jest związana z oczyszczaniem organizmu.

Trzeba wówczas pamiętać, żeby się nawadniać, stosując elektrolity lub wodę z solą np. kłodawską. Szklanka na godzinę potrafi zapobiec odwodnieniu nawet przy bardzo obfitej utracie płynów. Podajemy małymi porcjami, np. łyżeczką. Można też zastosować węgiel leczniczy, który wiąże zarówno toksyny, patogeny jak i nadmiar wody. Wiąże też leki, więc trzeba zachować 2 godziny odstępu, bo mogą nie zadziałać lub zadziałać słabiej. Dawka lecznicza to 8-9 tabletek po 300mg na raz. Jak będzie za dużo pojawi się zaparcie. Hamowanie biegunki przez blokowanie ośrodka odpowiedzialnego za wypróżnienia w mózgu (np. lekiem loperamid) jest sprawą dyskusyjną.

Jeśli stosujemy dużo leków lub chociażby 1 z opioidowych leków przeciwbólowych to musimy zaczynać stosowanie dużo wolniej.

Które to są opioidowe leki przeciwbólowe?

Te, które mają w swoim składzie wymienione substancje: morphinum, fentanylum, buprenorphinum, codeinum, oxycodon, tramadol. Bierzemy do ręki opakowanie od leku, zazwyczaj pod nazwą handlową pisaną dużymi literami pod spodem drobnym drukiem jest substancja działająca, np. lek Sevredol – nazwa handlowa dużym drukiem, a trochę niżej morphini sulfas, czyli morfina (w postaci siarczanu, ale to nie ma znaczenia w tej sytuacji). Jeśli ktoś stosuje plastry przeciwbólowe wypisane na receptę to prawie zawsze są to leki opioidowe.

Taką samą ostrożność trzeba zachować jeśli stosujemy leki z luminalem. Wtedy zawsze zaczynamy powoli i stopniowo. Bardzo istotne działanie niepożądane tych wymienionych leków ( czyli – morphinum, fentanylum, buprenorphinum, codeinum, oxycodon, tramadol, luminalum) to depresja ośrodka oddechowego w mózgu, czyli mogą pojawić się problemy z oddychaniem, jeśli zastosujemy za dużą dawkę. Dlatego trzeba to obserwować.

Powoli – to znaczy – zaczynamy od Aromat konopny CBD Mr Hemperek 24% i dawkujemy po 1 kropli co 6 godzin. Co 3 lub 4 dni zwiększamy o 1 kroplę do każdej porcji, czyli 4x 2 krople, 4x 3 krople itd. aż dojdziemy do dawki docelowej – minimalna dawka od której zaczyna się działanie przeciwnowotworowe to 4x 6 kropli stężenia 24%. Jeśli chcemy zastosować większą dawkę to zwiększamy dalej.

Im wyższa dawka tym szybsze i silniejsze efekty. Przy dawce minimalnej na miesiąc będą potrzebne 3 butelki 24% ekstraktu Aromat konopny CBD Mr Hemperek lub proporcjonalnie mniej większego stężenia.

3 opakowania 24% = około 1,5 opak. 48% = około 1 opak. 60%

Krople są gęste więc nie zawsze uda się precyzyjnie odmierzyć.

Aromat konopny CBD Mr Hemperek może być stosowany podczas chemio- lub radioterapii.

Osoby, które tak stosowały dużo lepiej znosiły te formy leczenia, lepiej się czuły, były silniejsze, miały mniej działań niepożądanych chemio- czy radioterapii. Miały też dużo lepsze wyniki kontrolnych badań krwi, na co lekarz mówił, że mają silny organizm. Działanie przeciwnowotworowe sumuje się.

Jeśli jest planowany zabieg czy operacja, trzeba odstawić kilka dni wcześniej, od 3 do 7 dni, w zależności od samopoczucia pacjenta.

Wykrycie stosowania ekstraktu Aromat konopny CBD Mr Hemperek we krwi możliwe jest kiedy lekarz zleci specjalne badanie. Ponieważ NFZ nie lubi płacić niepotrzebnie, to takich badań standardowo się nie zleca. Jeśli natomiast ktoś chce wkurzyć lekarza, ostentacyjnie machając mu przed nosem butelką z ekstraktem, to na pewno lekarz mu pokaże kto rządzi.

Podejście lekarzy do leczenia konopiami jest bardzo różne. Aby wiedzieć na jakiego trafiliśmy trzeba delikatnie zapytać, co sądzi na ten temat. Coraz więcej lekarzy ma potrzebną wiedzę i potrafią poprowadzić pacjenta. Niestety więcej ich jest w innych krajach niż Polska, np. w Niemczech. Część słyszała, że konopie mają dobre działanie, ale nie mają doświadczenia i jedynie nieoficjalnie mówią, żeby stosować, a informacji szukać u producentów ekstraktów konopnych. Zdarzają się jednak i tacy, którzy kompletnie nie wiedzą jak działają konopie i z tego powodu nie chcą o nich słyszeć. Prawda jest jednak i taka, że lekarzowi, który chce za wszelką cenę pomóc pacjentowi jest trudno, bo musi działać wbrew procedurom. Nie każdy ma w sobie tyle siły i determinacji, aby to udźwignąć. Najczęściej doświadczenie mają ci lekarze, którzy sami musieli zastosować konopie u siebie lub kogoś bliskiego. Coraz częściej młodzi lekarze, tuż po studiach, jeszcze pełni ideałów interesują się Proces revitalizacjim konopiami.

Najwięcej dobrego o konopiach przy nowotworach mówią chirurdzy onkologiczni, a najmniej onkolodzy. Wynika to ze specyfiki ich pracy. Chirurg onkologiczny, to lekarz, który prawdziwie leczy chorego, ponieważ usuwa nowotwór. Pacjent po wycięciu ma dużo lepsze rokowania i więcej osób zdrowieje. Mają tylko zadbać o siebie, żeby nie było nawrotów, czyli wzmocnić organizm i zmienić styl życia. Onkolog zaś, to lekarz zajmujący się ustalaniem radio i chemioterapii. W tym celu musiał zrobić specjalizację, która była trudna, bo wiedza onkologiczna jest skomplikowana. Dodatkowo, codziennie, czasem przez wiele lat styka się z cierpieniem i śmiercią, w takim natężeniu jak w żadnym innym zawodzie. Koszty jego pracy są liczone w dziesiątkach i setkach tysięcy złotych na pacjenta. Jak taki człowiek ma się ustosunkować do pytania pacjenta czy buteleczka wyciągu z jakiejś rośliny za kilkaset złotych pomoże?

Pierwsze odkrycia dotyczące konopi miały miejsce w latach 50 ubiegłego wieku w Izraelu i od tego czasu są tam przedmiotem wielu badań. W niektórych izraelskich szpitalach leczy się głównie konopiami. TIKUN OLAM MEDICAL CANNABIS.

Aromat konopny CBD Mr Hemperek warto zastosować, chociażby ze względu na działanie uspokajające, przeciw lękowe i przeciw depresyjne. Jedna z osób stosujących krople powiedziała: “wiem, że umieram i tylko nie chcę się bać”, a dzięki kroplom się nie bała. Nic nie działa równie dobrze przeciw lękowo, a przy tym to nie jest lek tylko na objawy.

Kiedyś zadzwoniła do mnie pewna kobieta. Jej mama (wiek około 70 lat) była świeżo po kontrolnym badaniu rezonansem magnetycznym. Okazało się, że nowotwór, który już dwukrotnie dawał przerzuty do mózgu i był wycinany, wrócił po raz trzeci. Lekarze stwierdzili, ze kolejna operacja nie ma sensu, a inna metoda leczenia wtedy nie wchodziła w grę. Obie doszłyśmy do wniosku, że w tej sytuacji, to zapewne jedyne co da się uzyskać, to złagodzenie procesu odchodzenia i może wydłużenie trochę życia. Ponieważ nie stosowała żadnych leków od razu zaczęła od dawki 3 x 3 krople 60% Aromat konopny CBD Mr Hemperek, czyli minimalna dawka, od której zaczyna się działanie przeciwnowotworowe, ale jednocześnie duża dawka silnego ekstraktu. Po 4 miesiącach takiego stosowania kolejny rezonans magnetyczny pokazał, że kilka zmian w mózgu uległo regresji, pozmniejszały się nacieki, a 2 guzy (wielkości około 12mm i 10mm) zniknęły zupełnie. Lekarz – chirurg onkologiczny – powiedział: “Proszę Pani! Stał się cud!”. Ponieważ zrobił to na korytarzu szpitalnym, na drugi dzień już pół miasteczka wiedziało, że u nich był cud. Kolejnym krokiem była wizyta u onkologa od chemioterapii. Ten po obejrzeniu wyników, jedynie wzruszył ramionami i coś pomruczał pod nosem.

Inna niesamowita historia, to choroba Pana Henia, który przez wiele lat swojego zawodowego życia był pracownikiem technicznym jednego z onkologicznych szpitali. Kiedy okazało się, że ma guza mózgu pani dyrektor w podziękowaniu za jego solidną pracę zleciła mu jak najlepszy rodzaj leczenia w tym przypadku, czyli chemioterapię. Okazało się, że działania niepożądane bardzo osłabiły pacjenta i w krótkim czasie choroba się nasiliła. Ponieważ już nic innego nie zostało, to ze szpitala został przewieziony do hospicjum. Jego żona, dowiedziała się o “Hemperku” i postanowiła podawać mężowi. Jednego razu spotkałyśmy się w hospicjum. Pan Henio leżał na łóżku i wyglądał podobnie jak inni pacjenci – jakby to były jego ostatnie chwile. Było to kilka dni przed Bożym Narodzeniem, a jego żona powiedziała, że chcieliby zabrać męża na święta do domu. Patrząc na niego, pomyślałam, że pewnie się to nie uda. Było to to samo hospicjum, w którym umierał mój Grzegorz i pamiętam jak sama każdego dnia miałam nadzieję, że będzie lepiej i jeszcze wyzdrowieje. Wbrew faktom i różnym opiniom wierzyłam, że jest w nim jeszcze taka wola życia, że przezwycięży wszystko. Widziałam, że np. miał siłę, żeby usiąść na chwilę na łóżku, a dzień wcześniej tego nie zrobił. Że otworzył oczy na kilka minut i porozmawiał, a dzień wcześniej spał cały dzień. Według mnie wtedy, były to niechybne oznaki nabierania sił i powrotu do zdrowia. Dlatego rozumiałam żonę pana Henia. Wiem też, że póki człowiek żyje, póty jest nadzieja. Tak jak miało to miejsce w przypadku Agnieszki, której historia znajduje się poniżej. Kilka tygodni później, żona pana Henia zamówiła porcję kropli na kolejny miesiąc. Podczas rozmowy opowiadała, że mąż był bardzo zadowolony ze świąt spędzonych w domu. Właściwie to córka wzięła ich na ten czas do siebie. Było wesoło, mąż bawił się z wnuczkami. Z osoby leżącej prawie jak warzywo, zaczął jeździć na wózku. Na nodze, która go bardziej bolała, często kładł mu się kot. Pan Henio dostał 4 miesiące czasu na pożegnanie się z bliskimi i zamkniecie spraw. Zmarł w połowie kwietnia.

Różne są historie osób, sięgających po konopie, ale zawsze są bardziej optymistyczne niż byłyby bez nich. Niedawno pewien człowiek, który stosuje Aromat konopny CBD Mr Hemperek u ojca powiedział: “wiedziałem, że konopie działają, ale zaskoczyło mnie, że po miesiącu stosowania tata wstał z łóżka i poszedł kury zaganiać”.
Podczas pracy w aptece, widywałam ludzi na chemio- i radioterapii. Kiedy przychodzą regularnie realizować receptę, a niektórych znamy długo, bo to stali pacjenci to widać jak są coraz słabsi. Pamiętam pana Romana, który po radioterapii wyglądał jak po poparzeniu. Miał bardzo czerwoną całą głowę i szyję. Zewsząd schodziła mu skóra. Dostawał od lekarza receptę na lek robiony w aptece, który tylko natłuszczał skórę i miał delikatne działanie przeciwzapalne . Z każdą wizytą widziałam jak jego oczy coraz bardziej sprawiały wrażenie wytrzeszczonych i pełnych lęku.

Moja praca z konopiami niemal każdego dnia obfituje w cudowne sytuacje. Tak się już do tego przyzwyczaiłam, że dziwi mnie zdziwienie ludzi. Prawie zapomniałam, że może być inaczej. Pewnie dlatego wiele osób mówi, że dałam im nadzieję. Tych ludzi jest tak dużo, że nie ma możliwości poświęcić każdemu tyle czasu, ile potrzebuje. Bardzo chcemy stworzyć ośrodek, w którym osoby na czas leczenia będą mogły przebywać w atmosferze nadziei i powrotu do zdrowia. Albo umierać w poczuciu zrozumienia praw natury i bez cierpienia.

Nie zawsze choroba nowotworowa wiąże się ze śmiercią. Czasem jest to tylko ostrzeżenie, że robimy coś nie tak ze swoim życiem. Zlekceważyliśmy wcześniejsze oznaki, więc organizm musiał sięgnąć po broń większego kalibru. Przez lata pracy w aptece, poczyniłam smutną obserwację: kiedy zaczyna przychodzić człowiek w wieku trzydziestu-, czterdziestu kilku lat z receptami na leki przeciwdepresyjne, to po kilku latach często pojawia się diagnoza: nowotwór. Im wcześniej zaczniemy dbać o siebie, tym szybsze mamy efekty i osiągane mniejszym kosztem.

Czasem sytuacja choroby nowotworowej lub tak, jak w moim przypadku śmierci bliskiej osoby na tą chorobę jest doświadczeniem, od którego zmienia się życie. Było to dla mnie bardzo trudne i bolesne. Sama pragnęłam, żeby mnie też nie było. Zapewne na poziome świadomym nigdy takiego doświadczenia bym nie wybrała, ale teraz wiem, że ono dało mi większą pełnię życia. Rozumiem wiele rzeczy, akceptuję je, przyjmuję jako naukę. I czerpię radość z każdego dnia. Osób w podobnej sytuacji znam bardzo wiele. Doświadczenie bliskości śmierci zmienia perspektywę patrzenia na wszystko. Kiedyś problemem dla mnie było, jak mi ktoś np. samochód zarysował na parkingu, dzisiaj z takich rzeczy się śmieję.

Czasem sytuacja zdrowotna jest na tyle poważna, że konieczne jest dołączenie RSO – jest to ekstrakt uzyskiwany z konopi indyjskich, których w Polsce nie można uprawiać legalnie. Można kupić suszone kwiaty z tych konopi w aptece na receptę, nazywa się to medyczna marihuana. W tych konopiach głównym składnikiem jest tetrahydrokannabinol – w skrócie THC. W odróżnieniu od CBD ma on działanie psychoaktywne. Ma również potencjał uzależniający, w związku z czym podlega ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii i w Polsce legalnie można go kupić tylko na receptę.

RSO to skrót od angielskiej nazwy Rick Simpson Oil- olej Ricka Simpsona. Jest to człowiek, który rozpropagował Proces revitalizacji konopiami, ponieważ stosował je z dobrymi skutkami u siebie i innych osób. Z ich pomocą wyleczył się z nowotworu skóry w 1998 roku.

Ekstrakt zawiera większą ilość kannabinoidów niż susz z rośliny. Dlatego jeśli potrzeba dużych dawek, palenie czy waporyzacja suszu może być za mało. Droga wziewna daje szybkie efekty np. przeciwwymiotne. Dlatego warto łączyć różne drogi podania kannabinoidów, w celu uzyskania pełni możliwości tej rośliny.

Po RSO sięgają ludzie, których choroba jest bardzo zaawansowana lub mieszkają w krajach, gdzie wszystkie konopie są legalne i jest łatwa dostępność. Połączenie ekstraktów z obu gatunków konopi daje efekty szybsze i silniejsze. W Polsce obarczone jest ryzykiem kary za posiadanie narkotyków i w związku z tym ma wysoką cenę na czarnym rynku. Nie każdy chce ryzykować i nie każdego na to stać, więc nie każdy po nie sięga. Agnieszka, której historia jest niesamowita, nie miała wyboru, ponieważ kiedy zachorowała miała dwie małe córeczki i wiedziała, że musi dla nich wyzdrowieć. Kiedy zobaczyliśmy ją po raz pierwszy nikt nie dawał jej szansy na przeżycie. Zarówno jej widoczny stan, jak i przywiezione ze sobą wyniki badań dawały złe rokowania.

Agnieszka pisała pamiętnik ze swojej choroby, który ma zamiar udostępnić ludziom, będącym w podobnej sytuacji jak ona. Jest materiałem bardzo wartościowym, bo robiła dokumentację fotograficzną. Kiedy pisała jej stan był bardzo ciężki. Miała kilka kryzysów ozdrowieńczych, podczas których nasilenie objawów towarzyszących chorobie było ogromne. Zarówno, jeśli chodzi o psychikę jak i siły fizyczne. Były momenty, w których myślała, że umiera i nawet modliła się o śmierć. Prawie z każdego otworu ciała płynęła jej czarna maź.

Dziwnym zrządzeniem losu, podczas pisania tego opracowania, przechodząc obok księgarni na wystawie zobaczyłam książkę, którą napisała Ewa Guderian-Czaplińska pt. “Trojanki Dziesięć prywatnych rad dla początkujących w chemioterapii potrójnie ujemnego raka piersi”. Jest to ten sam nowotwór, który miała Agnieszka. Mamy więc 2 historie tej samej choroby u osób, które poszły 2 różnymi ścieżkami leczenia. Pani Ewa była pisarką, naukowcem i wykładowczynią Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Prowadziła bardzo zdrowy tryb życia, była wegetarianką, biegała w maratonach, miała pracę, w której się realizowała i była ceniona oraz udane życie rodzinne. W 2019 roku zachorowała na raka. Miała sąsiada onkologa i bardzo dobrą opiekę w leczeniu chemioterapią. W swojej książce opisuje, jak człowiek żyjący fajnym życiem nagle staje się pacjentem i trafia jakby do innego świata. Robi to w sposób ciepły i optymistyczny, a przy tym rzeczowo odnosi się do konkretnych spraw – wyjaśnia terminy medyczne stosowane przez lekarzy, daje praktyczne rady na konkretne działania niepożądane chemioterapii oraz oswaja lęki które towarzyszą jej i innym chorym. Praktyczne rady zdobyte na korytarzu od osób długo już chorujących dla tych co dopiero otrzymali diagnozę.

Proces revitalizacji zaczęła w lutym 2019 roku, zmarła w styczniu 2020. W swojej książce wspomina raz o konopiach, pisze, że smarowała stopy kremem zawierającym olej z nasion konopi. Wiele osób myli olej z nasion konopi z ekstraktami CBD, popularnie zwanymi olejkami CBD. Oba pochodzą z tej samej rośliny, ale z innych jej części i mają zupełnie inne działanie i skład.

Jedną z pierwszych osób, jaka trafiła do nas, której historia daje nadzieję był mężczyzna po pięćdziesiątce. Przyjechał z nowotworem prostaty wielkości około 6cm i przerzutami w kilku narządach wielkości około 3 cm. Ze szpitala dostał informację, że nie ma dla niego leczenia i zostało mu tylko 3 miesiące życia. Po pół roku kuracji wszystkie przerzuty zniknęły, a guz pierwotny był mniejszy o połowę. Zawsze w pierwszej kolejności znika to, co się pojawiło ostatnie. Miesięcznie zużywał 30 ml Aromatu konopnego CBD Mr Hemperek 60% + 30 szt. czopków doodbytniczo+ 20ml RSO o stężeniu 70%, które zdobył na własną rękę, nie podając nam źródła.

Niesamowita jest też historia chłopaka, który szukał ratunku dla babci. Ona go wychowywała i bardzo ją kochał. Miała nowotwór żołądka wielkości około 12cm w obwodzie. Guz Nieoperacyjny. Po 3 miesiącach stosowania oddzielił się od ściany żołądka rozdzieliły się wyraźnie tkanki co pozwoliło go wyciąć. To też okrzyknięto cudem a babcia żyje i ma się dobrze.

Historie choroby u różnych ludzi są różne. Część przechodzi trudne, ciężkie Proces revitalizacji zakończone śmiercią, ale są osoby, które po chemioterapii żyją przez wiele lat. Tak samo z konopiami, jednym udaje się wrócić do zdrowia, a inni mają tylko lepszą śmierć.

Zawsze jednak decyzję czym się leczyć chory musi podjąć sam. Nie każdy chce stosować konopie i ma do tego prawo. Nie każdy też zgadza się na chemioterapię. Niby też ma do tego prawo, ale jednak skazuje się na brak dostępu do badań kontrolnych, co utrudnia Proces revitalizacji. Trudno zdecydować co wybrać. Konsekwencje każdego wyboru poniesie pacjent i jego rodzina.

Czasem bywa, że informacji o konopiach szuka ktoś bliski, a sam chory nie chce stosować. Sytuacja jest szczególnie trudna dla osób, które mieszkają w oddaleniu np. w innym kraju. Wówczas na stres spowodowany chorobą nakładają się jeszcze wyrzuty sumienia, że nie ma nas blisko i nie możemy pomóc. Szczególnie mieszkający w tych krajach, gdzie konopie są popularne np. w Anglii. Tam ludzie w wieku 70 lat palą “trawkę”, dzięki czemu są w dobrej kondycji fizycznej i zadowoleni z życia. Wystarczy zobaczyć w internecie w jakiej formie jest Rick Simpson.

Nie można naciskać na chorego, ponieważ może go to narazić na dodatkowy stres związany np. z brakiem akceptacji używania konopi przez lekarza. W tak poważnej chorobie, szczególnie gdy stan pacjenta jest ciężki, a my jesteśmy daleko, lepiej zachować ostrożność. Kiedyś zrozpaczona córka dzwoniąca zza granicy w sprawie swojej chorej mamy, mająca sporą wiedzę o konopiach już na samym początku rozmowy zapytała: “czy konopie nie zabiją mojej mamy?” . Konopie nie zabiją, ale tak zaawansowana choroba nowotworowa pewnie tak.

W takiej sytuacji lepiej samemu sięgnąć po ekstrakty konopne Mr Hemperek. Poprawi kondycję psychiczną i pozwoli zaakceptować sytuację, na którą nie mamy wpływu. Mamie w Polsce trudno już było pomóc, szczególnie wbrew jej woli. Obarczając się jednak wyrzutami sumienia, narażamy się na problemy ze snem, przemęczenie, a także w dłuższej perspektywie mogą rozwinąć się zaburzenia depresyjne, lękowe czy nerwica. Kiedy sami mamy już dzieci, one nie chcą widzieć swoich rodziców umartwiających się. Warto zadbać o siebie, zrobić to dla bliskich, którzy są przy nas i dla których jesteśmy bardzo ważni.

Jeszcze jedna rzecz jest bardzo ważna i chociaż nie dotyczy bezpośrednio konopi, nie można jej pominąć.
Każda zmiana nowotworowa zaczyna się na poziomie pojedynczej komórki. Kiedy mamy zakłócenia procesów biochemicznych zachodzących w komórce, wtedy dochodzi do zmian. Komórka, która pełniła swoją funkcję w kreślonej tkance, zmienia się w komórkę ulegającą niezróżnicowanym podziałom. Przeobraża się w komórkę nowotworową. Walka z nowotworem nie może, opierać się na tym, żeby walczyć tylko z już zmienionymi komórkami. Musimy też podjąć kroki zapobiegające zakłóceniom w zdrowych jeszcze komórkach. Musimy dostarczać organizmowi wszystkich potrzebnych mu elementów – najlepiej z pożywienia, chociaż czasem muszą być też suplementy. Musimy dostarczać wodę, która jest niezbędna chociażby do reakcji dysocjacji, bo przecież większość procesów w organizmie przebiega przy użyciu jonów. Niezbędny jest tlen, dlatego warto przyjrzeć się w jaki sposób oddychamy i czy nie potrzeba czegoś zmienić. Czasem konieczne jest nauczenie się robienia głębokich wdechów i wydechów.

Bardzo ważne jest też życie duchowe. Ludzie, którzy pokładają nadzieję w opiece Siły Wyższej, różnie nazywanej, łatwiej wracają do zdrowia.

Pobierz ulotkę i dowiedz się jak stosować Aromat Konopny CBD Mr Hemperek

porcjowanie

Napisz Komentarz

Your email address will not be published.