Cała prawda o zastosowaniu mazideł konopnych w dermatologii

 

Z naszego kolejnego nagrania dowiecie się,  jak dostarczenie substancji z prawdziwego mazidła konopnego, wywiera wpływ na destrukcyjne choroby i regenerację tkanek. Dowiecie się również,  jak producenci maści konopnych oszukują bardziej niż na olejkach CBD i jednocześnie będziecie wiedzieć, które z nich działają leczniczo i są godne uwagi.

We wcześniejszym filmie „Olejek CBD – nie daj się nabrać”,  mówiliśmy o tym, że na rynku producenci sprzedają bardzo ubogie ekstrakty konopne i dla nas, było to równie ogromne zaskoczenie jak można ograbić ziołowy produkt z leczniczych substancji, ale co się okazuje im dalej w las, tym ciemniej. Czy można jeszcze bardziej oszukiwać na produktach konopnych? Okazuje się, że można i my właśnie chcemy Wam o tym powiedzieć.

Tym razem robimy przekaz prosto z branży dermatologicznej, więc jeśli Ty bądź, ktoś z Twoich bliskich potrzebuje pomocy dermatologicznej, to przede wszystkim odeślij go do dermatologa, ale pokazując mu nasz film, możesz pomóc nie tylko tej osobie, ale też wspierasz przy tym nasze polskie ziołolecznictwo, pokazując przy tym, że niekoniecznie sterydami czy jakimiś syntetycznymi lekami, ale zwykłymi ziołami z naszych pól, też można leczyć przewlekłe choroby.

Gdy w wyszukiwarce Google, poszukujesz maści z kannabinoidem jakim jest CBD to nie znajdziesz, w najpopularniejszych ofertach nigdzie, żadnej informacji, ile tego CBD faktycznie jest w danej maści. Producenci piszą, że jest tam 10% oleju konopnego, ale wciąż nie wiemy, ile tego CBD jest w tym oleju konopnym, a równie dobrze można tam napisać 10% oleju rzepakowego, bo wciąż nie wiadomo, ile tam jest tej substancji na której nam zależy.

Zastanówmy się jaka jest różnica między olejem konopnym, który może zawierać co najwyżej śladowe ilości kannabinoidów, olejkiem CBD ekstrahowanym CO2, który zawiera praktycznie tylko CBD, a aromatem konopnym, który zawiera w sobie całe spektrum aktywnych substancji.

Jak myślicie, który z nich producent wykorzysta do produkcji maści, który z nich może obrandować konopią siewną, w zamyśle, że jest to produkt pełnowartościowy z konopi siewnej, do tego jeszcze dermatologiczny? No niestety wybierany jest olej konopny ze śladową ilością kannabinoidów.  Nie uważamy, że każda maść na rynku jest oszukana, ale jeżeli producent nie chwali się ilością aktywnej substancji na opakowaniu, to prawdopodobnie dlatego, że nie ma się czym chwalić i pod pojęciem 10%, czy jakiejś większej ilości oleju konopnego, wciąż nie wiecie, ile jest tego CBD na którym Wam zależy. W przypadku oleju konopnego, a nie chociażby olejku CBD i tak nie znajdziecie tych najważniejszych substancji leczniczych i nie jest to kupowanie kota w worku, bo producent jasno pisze, że jest tutaj olej konopny, ale wie, że większość konsumentów nie rozróżnia olejku konopnego, tego CBD od oleju konopnego, czyli tego spożywczego i nie byłoby, w tym nic złego, że producent wymyślił sobie taki produkt, właśnie z olejem spożywczym, gdyby nie to, że cena jest taka jak za terapeutyczny produkt!

Rozumiemy, że czasem płaci się za markę kosmetyków, ale nie wtedy, kiedy mają spełniać lecznicze właściwości, które obiecuje producent, a takich posiadać nie będą, bo nie ma w nich substancji, które mogłyby takowo zadziałać. Mimo to połączenie wysokiej ceny z obietnicą „gruszek na wierzbie”, będzie sprawiało, że wygląda to na produkt leczniczy. Nie dajcie się nabrać na takie produkty, sprawdzajcie z czego jest zrobione to, czym będziecie się leczyć. Oczywiście może znaleźć się osoba, która powie, że to nie prawda, bo stosowała taki olejek i ma ładniejszą, bardziej nawilżoną cerę po zastosowaniu, tylko powstaje pytanie jaki wpływ miało na to samo CBD, którego w tym oleju jest tyle, co kot napłakał, a jaki wpływ miało po prostu nawilżenie skóry, tymi tłustymi substancjami, będącymi bazą lub zawiesiną. Więc jeżeli już ktoś kupuje maść ze względu na CBD, to po pierwsze niech to CBD przede wszystkim tam będzie, a po drugie niech będzie z aromatu konopnego ekstrahowanego alkoholem, a nie z oleju konopnego spożywczego, bo na to wskazują opisy.

Oczywiście taka maść nawilży skórę, ale nawet w ułamku procenta nie posiada tych aktywnych substancji, co mazidło zrobione na bazie aromatu konopnego. Ktoś mógłby powiedzieć: – „Po co będę zamawiać mazidło, skoro mam zapas aromatu konopnego, to się nim wysmaruję”.  Kobiety na pewno zwrócą na to uwagę, bo takim aromatem ciężko jest się dobrze wysmarować, a dodatkowo można pobrudzić ubrania, którymi będziemy brudzić kolejne rzeczy. Jednak to, na co należy zwrócić szczególną uwagę jest to, że substancje z aromatu konopnego już są w tym mazidle, a te jak spożyty imbir przyspiesza wchłanianie i działanie innych ziół, które są z nim połączone, tak i tłuszczowe podłoże oraz DMSO uskuteczniają absorbcję aktywnych substancji przez skórę. Dzięki temu to, co ma przejść przez warstwy skóry, szybko trafi w źródło choroby.

Pamiętajcie również, że wiele przewlekłych chorób skórnych jak atopowe zapalenie skóry (AZS), do w pełni bezobjawowej czy mocno wyciszonej postaci, wymagają diety lub nawet czasami kontaktu, z psychoterapeutą, jeśli ktoś nie dba o higienę umysłu, a choroba jest psycho-zależna. W naszym filmie pokazujemy zdjęcia osób, które stosowały tylko mazidło konopne bez żadnych zmian w diecie. Efekty są bardzo widoczne i co najbardziej szokuje to to, że działanie jest bardzo szybko widoczne.

Lekarze nie posiadający wiedzy o zastosowaniu ziół, w lecznictwie mogą mówić, że zioła są za słabe, żeby skutecznie leczyć choroby i o ile może być ciężko stwierdzić czy nasze przeziębienie wyleczył czas, czyli sam nasz organizm, czy może ziołowe nalewki, o tyle na chorobach skórnych mamy to czarno na białym. Dlatego tym bardziej zależy nam na udostępnianiu naszej wiedzy innym ludziom, żeby zobaczyli jaki potencjał skrywają zioła, pod warunkiem, że się je wcześniej dobrze przygotuje i żeby mogli korzystać z naturalnych leków, a nie syntetycznych sterydów.

Pod hasłem projektu „Zioła w podróży”, mogą zgłaszać się chętne osoby, które borykają się z chorobami skóry, do których Marcin Sędkowski osobiście przyjedzie, z mazidłem Mr Hemperek i udokumentuje działania „przed i po”, zastosowaniu tydzień czy dwa tygodnie później. Pozbędziesz się choroby skóry, a my będziemy mogli pokazać kolejnym niedowiarkom co potrafią zioła. Zgłoszenia wraz ze zdjęciami zmian chorobowych możecie wysyłać na adres: MarcinSedkowski@gmail.com

Terapeutycznie mogą działać tylko te mazidła z konopi, które producent sprawdził pod kątem aktywnych składników. W przypadku konopi sprawdza się przede wszystkim ilość CBD, ale jak już wcześniej wspomnieliśmy chcemy mieć pełne spektrum kannabinoidów, a nie tylko ten jeden wyizolowany CBD, nie wspominając już o olejach konopnych. Dla jasności dodamy, że oleje konopne są bogate w inne substancje i również warto je stosować, ale raczej spożywczo, a do takich naprawdę poważnych chorób skóry będą potrzebne nie tylko te pasywne substancje osłaniające, ale też te substancje czynne, które będą brać aktywny udział z jednej strony w zwalczaniu choroby np. w przypadku zakażeń skórnych, a z drugiej strony w regeneracji tkanek. Do przerwania procesu chorobowego na skórze, trzeba jej dostarczyć nie tylko CBD, ale też pozostałe kannabinoidy, fito-związki i substancje, które uskutecznią proces wchłaniania przez skórę. Jeden czy kilka składników nie zadziała tak skutecznie, jak wykorzystanie całego wachlarza aktywnych substancji, a taką różnorodność można tylko uzyskać, gdy maść zostanie połączona z aromatem konopnym, czyli alkoholowym wyciągiem z konopi siewnych, a nie zwykłym olejkiem CBD czy też olejem konopnym spożywczym. Efekty stosowania maści konopnej z DMSO są szybkie, ponieważ te aktywne substancje dosłownie wsiąkają do wnętrza skóry i tam zachodzi proces nie tylko regeneracji, ale też proces niszczenia drobnoustrojów, które wywołują zakażenia i choroby skóry. Maść z DMSO szczególnie warto wykorzystać na reumatoidalne zapalenie stawów, u osób które mają bóle kości związane z nowotworami, ale także bóle po złamaniach, tym bardziej że kannabinoidy powodują, że kość szybciej się zrasta.

Mazidło konopne nawet bez DMSO można z powodzeniem wykorzystać na:

  • Łuszczycę
  • Atopowe Zapalenie Skóry
  • Łojotokowe Zapalenie Skóry
  • Trudno gojące się rany
  • Odleżyny
  • Odparzenia itp.

Plusem tego rodzaju mazidła jest to, że jest on przeznaczony do każdego rodzaju skóry, a wyżej wymieniona lista, to lista chorób, które zostały zdiagnozowane i działanie mazidła konopnego zostało potwierdzone, a przecież jest wiele innych chorób, które nie były diagnozowane przez lekarza ze zmianami skórnymi nieznanego pochodzenia, które również zanikały.

Dlatego zachęcamy do przekazywania naszej wiedzy osobom cierpiącym na choroby dermatologiczne i do dzielenia się efektami stosowania naszego mazidła Mr Hemperek.

Oczywiście produkt można nabyć i bez tego w naszym sklepie Internetowym.

Mazidło konopne poleca się osobom z bólami nowotworowymi i chociaż mazidło konopne nie wyleczy nowotworu, nie mówimy tutaj o chorobach skóry, ale zmniejszy bóle pacjenta i znacznie poprawi komfort życia. Informacje o przeciwbólowych właściwościach konopi znajdziecie, w co drugim badaniu i taką też informację przekazuje WHO, czyli Światowa Organizacja Zdrowia, w raporcie o leczniczych właściwościach samego CBD. To, że mazidło konopne nie wyleczy nowotworu nie znaczy, że olej RSO czy aromat konopny tego nie zrobi, bo o takich doniesieniach słyszymy cały czas.

Wspominaliśmy o tym, że aromatem konopnym można się wybrudzić i też bardzo ciężko się wchłania, dlatego te aktywne substancje zawiesza się w tłustym podłożu, np. w lanolinie, smalcu, parafinie, eucerynie oraz, jak w tym wypadku białej wazelinie, dzięki temu skóra objęta stanem zapalnym będzie mogła nie tylko szybko wchłonąć aktywne fito-składniki z konopi, ale co równie ważne, tłustą maścią zabezpieczymy tą skórę, chociażby poprzez jej nawilżenie.

Drugim marketingowych chwytem producentów jest tworzenie maści łącząc tłuste podłoże z ciałem stałym ziela, czyli z proszkiem z konopi siewnych i co prawda w rozumieniu ziołolecznictwa ma to sens, nawet jeśli po drodze jest jakaś dawka alkoholu jako rozpuszczalnik. Z tym, że tutaj po raz kolejny ważne jest nie tylko, jakie będą to aktywne substancje, ale też, ile ich będzie, więc wciąż nie ma tutaj prawa pojawić się tyle substancji, co w maści zrobionych z tego samego ekstraktu alkoholowego, o którym mowa, we wcześniejszym filmie.

Wspominaliśmy już o DMSO i warto sobie powiedzieć, że jest to właśnie ta substancja, która praktycznie „wciska” te fito czynne substancje do skóry i działanie jest znacznie skuteczniejsze, dlatego jest to maść przeznaczona szczególnie dla osób z nowotworami, gdzie ten ból jest naprawdę silny.

Czy są jakieś przeciwskazania?

Uczulenie na jakikolwiek ze składników, co praktycznie się nie zdarza, jednak, jeśli ktoś ma naprawdę wrażliwą skórę, wcześniej może posmarować fragment skóry, w dowolnym miejscu i obserwować działanie. Natomiast ważniejsze, jest to, że tej maści jak i wielu innych maści nie można stosować na otwarte rany.

Nasze mazidła są przygotowywane przez farmaceutkę Annę Szyszkowską, a nie przez producenta „Energy drinków”, więc możecie być pewni, co do wiarygodności produktu. Nie musicie nam wierzyć na słowo, rzeczywiste działanie możecie zobaczyć w załączonym filmie.

Czekamy na kolejnych chętnych!

Zespół Mr Hemperek

Napisz Komentarz

Your email address will not be published.